A tak sobie myślę

Prz erwa

Lubimy wakacje. Kochamy je, uwielbiamy. Chyba dlatego, że dają ułudę nowego początku, zupełnie jak Nowy Rok: oj, tak, wyjadę, odsapnę, przemyślę swoje życie, nabiorę dystansu… Bedzie lepiej, inaczej…

Przerwa w codzienności to prawdziwe święto, a jak jeszcze spędzone w jakimś ciekawym, egzotycznym miejscu, to… No właśnie: co? Głowa wypełniona myślami nie da się oderwać i zdeponować w sejfie. Będzie z nami zawsze, nieustannie, a kłębowisko w jej wnętrzu będzie trwać. Może na chwilę przycichnie, zwolni, ale będzie czujnie czekać na chwilę słąbości, gdy zabraknie bodźców, zajęć, odwracaczy uwagi.

Wakacje mogą być codziennie. Niezależnie od tego, gdzie jesteśmy i co robimy. Myśli trzeba uczesać bez względu na czas, miejsce czy okoliczności. Ja wciąż jeszcze nie umiem. A… Ty?